Henna z Magicznego Ogrodu

W końcu nadszedł ten czas, kiedy postanowiłam się w końcu zahennować. Po ostatnim mumtazie n8 (ten z chemicznym barwnikiem), który złapał raz a dobrze i na amen, nie czułam potrzeby na „podrasowanie” koloru, mimo, że teraz widzę, jak bardzo się sprał i stracił na wielowymiarowości.

IMG_20170915_133930

Akurat się tak złożyło, że męczyłam Pana z Ogrodu o hennę na ich stronie i udało mi się dostać (MUCH FAME, VERY WOW) hennę na testy- więc jeżeli jesteście chętni na to ziółko, to polecam czaić się na stronie.

IMG_20171030_212516.jpg

Może najpierw nieco o samej hennie. Przyszła do mnie w plastikowym, ładnym i porządnym słoiczku, na którym możemy przeczytać o wszelkich certyfikatach bioekoorganicznych oraz że pochodzi z maroka. Jako, że mam sporo leżących sobie ziółek, dla mnie jak najbardziej na plus- będzie gdzie wrzucić inną hennę. Chociaż przyznam, że w porównaniu do płaskiego próżniowo pakowanego woreczka, w którym zazwyczaj mam hennę, wygląda na dość małą objętość, a mieści 100 g. Jedyny minus jest taki, że pudełeczko nie jest dobrze zabezpieczone, więc nie radziłabym robić zapasów. Proszek miał dość naturalnie zielony kolor i wyglądał na drobno zmielony oraz pachniał siankiem. Później przy rozrabianiu pasta wyszła bardzo gładka i nie było wiele grudek, pięknie rozprowadzała się po włosach i starczyła mi aż z nadmiarem- więc całkiem na plus.
Co prawda mi wyszło na czerwono, więc możecie mi wierzyć na słowo lub nie, ale: bardzo mocno postarałam się, aby kolor wyszedł czerwony, ale patrząc na próby na skórze i kolor włosów dnia pierwszego i ogólnie ton i porównując do szatana Yemeni, powiedziałabym, że henna jest ruda. Czerwień, którą uzyskałam jest bardziej poświatą, a nie intensywnym kolorem, jak w przypadku Yemeni. Ale da się z tego zrobić czerwień przy dużych staraniach- więc jak dla mnie sytuacja win-win.

IMG_20171101_153519.jpg

Po teście na papierze henna nie wykazywała barwników zarówno poprawiających wygląd, jak i koloryzujących, więc producent nie kłamał ;)

Jeżeli nie mieliście styczności z moimi włosami, to krótka historia. Moje włosy są niskoporowate, rozjaśniane (odrost), przeszły już wiele hennowań i rozjaśniań kwasem jabłkowym. Uwielbiają czerwienie i ciemniejsze, głębsze kolory- więc jeżeli planujecie podobne hennowanie i nigdy Wam nie wyszła czerwień, to może od razu i od ręki się tak nie zdarzyć, bo moje włosy to cyborgi.

IMG_20171102_111659.jpg

Jeżeli nigdy nie hennowaliście to zapraszam do pierwszych kroków, a tu można przeczytać moją włosową historię.

W planach klasycznie miałam czerwień. Do mieszanki poszły:
Henna (100g)- jako baza kolorystyczna;
Amla (7,5g)- jako zakwaszacz;
Kozieradka (7,5g)- poprawa konsystencji, brak przesuszu;
Neem (7,5g)- dla odżywienia;
Bringhraj (7,5g)- dla odżywienia;
Proszek z czerwonego buraka (15g)- dla podbicia chłodnej czerwieni;
Wywar z łyżki czerwonego drzewa sandałowego, łyżki hibiskusa z dodatkiem odrobinki kwasku cytrynowego- dla podbicia malin, czerwieni i zakwaszenia.

Mieszanka odstała 12h w ciepłym miejscu oraz około 10h w lodówce i została nałożona na 10h pod folię, reklamówkę i czapkę zimową (na noc).

IMG_20171103_123952.jpg

Wrażenia ogólne: henna nie spływała, nie miała grudek, świetnie się rozprowadzała i spłukiwała. Charakteryzuje to dobrze zmieloną, fajną hennę i dodatki (polecam kozieradkę!), więc jak najbardziej na plus. Włosy wydawały się trochę jak pokryte woskiem- były świecące, delikatne i lejące się, ale rozczesywanie nie było miłe, bo się do siebie niesamowicie kleiły.
No i chyba pierwszy raz w życiu na swoich włosach obserwowałam postępowanie koloru- pierwszego dnia były bardziej rudozłote, drugiego na odroście przeszły w mahoń i ciepłą czerwień, która wyewoluowała w głębszy kolor.

Po kilku myciach kolor nie ma już takiego fioletowego przebłysku i ustalił się na ciepłą czerwień. W planach mam lekkie rozjaśnienie go kwasem jabłkowym, bo włosy widocznie zaczęły ciemnieć i bez mocnego światła kolor traci na intensywności.

IMG_20171112_140556.jpg

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.