Hennowy gloss- SATTVA

Mówią, że apetyt rośnie w miarę jedzenia i coś w tym jest. Kiedy zaczynałam przygodę z włosingiem z Agnieszką Niedziałek to byłam bardzo zaskoczona, że ktoś może mieć kilka (naście) odżywek, szamponów- bo po co to komu.  A później wpadam na coraz ciekawsze produkty i kosmetyki i CHCĘ.JE.WSZYSTKIE. Ostatnio w ręce wpadł mi zestaw od SATTVA- Szampon mango i proteinowa odżywka jaśminowa. No idealne do wsparcia glossa z henny.

Skład szamponu:
Aqua (woda), Decyl Glucoside (łagodny surfakant niejonowy na bazie glukozy), Sodium Lauryl Sorcosinate (łagodny anionowy surfakant), Sodium Cocoyl Glycinate (łagodny surfakant, składnik pianotwórczy), Mango, Aloe vera (aloes), Reetha, Bhringraj, Jatamasi, Amla, Neem, Thyme, Almond oil (olej migdałowy), Acrylate copolymer (skłądnik antystatyczny), Tocopheryl acetate (witamine E, antyoksydant), Phenoxy ethanol (konserwant), Lemon oil (olej cytrynowy), Rosemary oil (olej rozmarynowy), N-undecylenoyl glycine (składnik wygładzający), N-capryloyl glycine (składnik wygładzający), Triethanolamine (regulator pH), Natural fragrance (zapach), Natural color (barwnik).

Skład odżywki:
Aqua, Milk protein (proteiny mleczne), Aloe vera gel (żel aloesowy, humektant), Oleyl alcohol, Cetyl alcohol (emolient), Casein(proteina), glyceryl monostearate (emulgator), Hibiscus milk (mleko hibiskusowe), Coconut cream (mleko kokosowe), Cetostearyl alcohol (stabilizator), Lanolin (emolient), Glycerine (humektant), Propanediol (zagęszczacz), Lecitin (emolient), Jasmin extract (ekstrakt z jaśminu), Tocoheryl acetate (witamina E, antyoksydant), Natural fragrance (zapach).

Trudno się powstrzymać przed użyciem czegoś nowego, więc postanowiłam, że tym razem na włosy położę glossa, a wcześniej zrobię sobie maskę chelatująco-rozjaśniającą, aby móc przed henną umyć włosy czymś delikatnym.

Maska chelatująca

  • 2 łyżki odżywki Garnier Hair Food Macadamia
  • łyżeczka kwasku cytrynowego
  • pół łyżeczki witaminy C w proszku
  • łyżeczka kwasku jabłkowego

Na umyte SLeSem włosy nałożyłam mieszankę na 20 minut, omijając okolice skóry głowy, po czym zmyłam szamponem z SLeS i nałożyłam ponownie maskę Garniera i z tym chodziłam sobie dwa dni.

Kolor prezentował się tak o- w słońcu i w cieniu.

Gloss z henny

Przygotowany został na 3 osoby, w związku z czym składników było… Dużo.

  • około 100g henny SATTVA
  • około 50g cassi SATTVA
  • 20g amli, neem i bringhraj
  • 2 łyżki kozieradki
  • zalane wywarem (około 50 stopni) z 2 łyżek hibiskusa, łyżki prawoślazu i łyżki siemienia lnianego (~500 ml)
  • Jako „bazę” odżywkową do glossa użyłam odżywki Balea Oil Spulung według potrzeb dla każdych włosów i konsystencji

Gloss był nakładany na około 2 godziny na włosy umyte szamponem SATTVA mango, a po glossie nałożona została odżywka jaśminowa (bo moje włosy kochają proteiny po hennie). Od nasady nałożona została czysta henna, a z odżywką na długość.

Włosy po były bardzo „puszyste” ale nie napuszone, miały sporą objętość i świetnie się błyszczały. Z powodu henny i protein po kilku (około 4-5) dniach miałam nieco problem z rozczesywaniem końców, bo na włosach było za mało emolientów, ale poza tym prezentowały się świetnie. (przepraszam za wery profeszjonal pikczer, ale taki miałam klimat ;/)

Załączam również zdjęcie po umyciu z odżywką emolientową po około tygodniu od hennowania. Nie udało mi się jeszcze zupełnie ocieplić włosów, ale walczę. Chyba to kwestia lata, bo zimą kocham chłodną czerwień, ale obecnie na lato nie wyobrażam sobie takiego koloru na włosach.

Działanie glossa

Gloss przedstawiany jest głównie jako metoda na podtrzymanie koloru, ale wydaje mi się, że średnio słusznie. Jasne, jeżeli nasze włosy są oporne lub zniszczone, to taki gloss niewiele da nam efektów, bo wszystko zaraz pójdzie do zlewu.

Niestety nie udało mi się zdobyć zdjęć koleżanek, którym robiłam glossa, ale pokażę Wam hennę z ich perspektywy (a jak je dorwę to obfotografuję).

Kasia to osoba, która zawsze gdzieś pędzi, włosy ma związane zawsze. Są niskoporowate, podatne na układanie, a skóra skłonna do łupieżu. Włosy są dość ciemne, więc jakikolwiek kolor nie łapie w ogóle- ale henna jest super na łupież.
PROBLEM hennę się źle nakłada, źle spłukuje, ale daje super rezultaty na skórze głowy, a także blask na długości.
ROZWIĄZANIE połączmy hennę z odżywką- dla większej ekonomii i dla lepszego rozprowadzania na włosach. Możemy kurację powtórzyć częściej (lepsze działanie przeciw łupieżowi), za mniejszą cenę i znacznie wygodniej.
Kasię już raz próbowałam przekonać do ziół, ale nałożyłam jej same zielsko, które trudno się spłukiwało, nakładało i w ogóle było do niczego. A po glossie wszystko pięknie ładnie- już chce więcej :D

Aneta jest kobietą pracującą i mamą, nie zawsze ma na siebie czas, ale ma włosy mało problematyczne, choć wypadają. Chciałaby zmienić coś w swoich włosach- ale nie zbyt drastycznie no i żeby nie pogorszyć wypadania. Pierwszy raz również nałożyłam jej czyste ziółka. Mysi jasny brąz się ocieplił, włosy się wzmocniły i przestały wypadać.
PROBLEM jak wyżej- mało czasu, kiepska aplikacja, a w dodatku po kuracji włosy bardzo sztywne i podatne na wypadanie, bo się kołtunią i trzeba rozczesać.
ROZWIĄZANIE gloss- łatwiej nałożyć nawet samemu, po hennie nie ma sztywnych i czepiających się włosów i ich tyle nie wypada. Przy okazji zmiana koloru jest bardziej subtelna i nie wgryza się tak mocno we włos.

No i w końcu ja. Włosy mi kurde ściemniały! Staram się je jakoś rozjaśnić albo chociaż nie przyciemniać już dalej, bo idzie to chwilami za daleko, dlatego też przerzuciłam się na glossy (które przy okazji są bardziej ekonomiczne).

Mniej restrykcyjne hennowanie

Tak, wiem, że przed henną myjemy włosy rypaczem, że po nie nakładamy odżywki, że się henna gorzej łapie jak dodajemy do niej odżywki, że to krótko i tak dalej- ale nie każdy musi iść tą samą, z góry założoną jako idealną ścieżką. Nie każdy musi lubić taki efekt, jaki dostajemy z „poprawnego” hennowania. I nie każdy musi zawsze wszystko robić tak, jak „należy”- bo jeżeli coś nam wychodzi, a robimy na opak, to super. Jak lepiej się sprawdza niż tradycyjne metody, to jeszcze lepiej.

Dopiero kiedy coś się zaczyna psuć i nie wychodzić, to należy się zastanowić, co robimy źle i zrobić tak dobrze, jak to tylko możliwe.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.