Henna z Magicznego Ogrodu

W końcu nadszedł ten czas, kiedy postanowiłam się w końcu zahennować. Po ostatnim mumtazie n8 (ten z chemicznym barwnikiem), który złapał raz a dobrze i na amen, nie czułam potrzeby na „podrasowanie” koloru, mimo, że[…]

Kontynuuj czytanie …