Wszystko, co chcesz wiedzieć o indygo

Indygo, zwane czasami „czarną henną” (bo to zioło i farbuje na czarno) jest chyba głównym winowajcą hennowych mitów. We wcześniejszych wpisach zajmowałam się już cassią i henną, teraz czas na indygo.

Mity

Mam wrażenie, że o ile istnieje trochę błędnych informacji dotyczących indygo, o tyle większość ze strasznych rzeczy, które o nim słyszeliście jest prawdziwe. Indygo to to cholerstwo, które może się zrobić zielone. Zarówno, jeżeli będziemy je rozjaśniać, jeżeli stwierdzi, że się od razu nie utleni, jeżeli nałożymy je na jasne (blond) włosy bez podkładu hennowego.

Jedyny „mit” jaki przychodzi mi do głowy to to, że indygo nie da się zrobić granatowej czerni- bo się da. Albo to, że indygo kładzione na podkład z henny nigdy nie da nam chłodnego brązu lub czerni. Da- spokojnie :)

Fakty

Jak wyżej wspomniałam, indygo nie należy rozjaśniać. Farbowanie indygo to niestety dłuższe zobowiązanie i nie tak łatwo później się tego koloru pozbyć. Indygo nie lubi ciepła i kwaśnego środowiska, więc zalewamy je letnią wodą i nie dodajemy kwasku- zamiast tego możemy dodać szczyptę soli.

Indygo nie odstawiamy (tak samo jak brązowych mieszanek), ponieważ barwnik bardzo szybko się wydobywa, a następnie utlenia. Odstawienie powoduje, że barwnik przechodzi w trwałą formę poza naszymi włosami i jest dla nich bezużyteczny. Indygo na włosach barwi do około 3h, więc jest to optymalny czas na nałożenie mieszanki. Przetrzymanie na włosach mieszanki z henną i indygo może spowodować, że bardziej złapie nam henna i kolor będzie cieplejszy.

Mieszanki gotowe zawierające indygo też powinny być zalewane letnią wodą, nie zakwaszane dodatkowo i nie odstawiane.

Indygo nie ma tak intensywnych właściwości regenerujących jak henna, ponieważ jest po prostu barwnikiem (tym samym którym kiedyś barwiono na niebiesko tkaniny). Jeżeli więc chcemy odżywić włosy i pofarbować, dobrze jest oprócz indygo nałożyć hennę w celu odżywienia włosów.

Kolor utlenia się do 48h, to znaczy, że do 48h może robić się trwalszy i ciemnieć.

Możliwości

Indygo daje nam opcje do stworzenia na włosów gamy brązów oraz czerni. Istnieją też osoby, które z powodzeniem dodają indygo w celu ochłodzenia koloru henny i stworzenia koloru bardziej czerwonego. Mi kiedyś udało się ochłodzić włosy glossem z indygo. Wydaje mi się jednak, że lepiej uzyskać ten efekt innymi metodami, a indygo pozostawić do brązów i czerni jako ostateczność (bo braciszek indygo katam już nie robi takich głupot przy rozjaśnianiu).

Brązy z indygo

Aby uzyskać z indygo brąz, należy pomieszać go z henną. W zależności od tego, jak ciemny i chłodny chcemy brąz, możemy zwiększać lub zmniejszać ilość indygo. Zwiększona ilość indygo spowoduje, że kolor będzie ciemniejszy i chłodniejszy. Około 1/4 indygo spowoduje, że na włosach będziemy mieć ciepły kasztan, a już 3/4 to ciemny chłodny brąz. Jakkolwiek trzeba brać też pod uwagę nasz kolor wyjściowy (im ciemniejszy, tym mniej indygo potrzeba do ochłodzenia koloru henny i uzyskania ładnego brązu).

Jako, że indygo nie lubi się z kwaśnym, jeżeli mieszamy swój własny brąz, to należy zrobić to w dwóch pojemnikach. W jednym zakwaszamy i odstawiamy hennę do utlenienia, a w drugim tuż przed nałożeniem mieszamy indygo, a następnie łączymy dwie papki ze sobą i od razu nakładamy na głowę. Trzymamy optymalnie około 3 godzin.

Czerń z indygo

Aby uzyskać czerń z indygo na niehennowanych włosach, dobrze jest na początku nałożyć czystą hennę, szczególnie, jeżeli mamy jasne włosy. Spowoduje to, że barwnik lepiej złapie włosy i kolor będzie trwalszy. Jeżeli już wcześniej nakładaliśmy hennę lub indygo, możemy spróbować nałożyć samo indygo i zobaczyć, czy się będzie trzymać. O hennowaniu dwuetapowym pisałam już tutaj, więc nie będę się o tym rozwodzić.

Do indygo tak jak w każdym innym przypadku nie dodajemy nic oprócz soli, pozwalamy się mu utlenić do 48 godzin. Jeżeli mamy problem, by kolor złapał, pierwszy etap (hennę) dobrze jest nałożyć bezpośrednio przed drugim etapem. Henna powinna mieć czas się utlenić 12-48 godzin w zależności od możliwości. Do pierwszego etapu henny możemy dodać np. amlę lub nawet trochę indygo, jeżeli chcemy, aby wyjściowy czarny kolor był jak najchłodniejszy i jak najczarniejszy.

Polecane marki

W przeciwieństwie do cassi, którą można zastąpić senesem, indygo dobrze jest kupić takie przeznaczone do włosów, gdyż czasami jest ono poddawane wstępnej obróbce. Przy okazji taki produkt będzie lepiej zmielony i będzie się z niego lepiej wydobywać barwnik. Indygo dobrej jakości ma SATTVA czy Khadi, u których dostaniemy również brązowe i czarne mieszanki. Orientana ma w swojej ofercie dobre mieszanki w kolorach brązu i czerni. Przy zakupie zawsze dobrze jest patrzeć na skład- czy coś, co ma w nazwie „czarna” ma jedynie indygo, czy również hennę, pozwoli nam to upewnić się, że efekt będzie taki, jakiego chcemy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.